Warszawski Uniwersytet Medyczny segreguje sanitarnie studentów. „Limity osób w salach nie dotyczą osób niezaszczepionych”.

Warszawski Uniwersytet Medyczny segreguje sanitarnie studentów. „Limity osób w salach nie dotyczą osób niezaszczepionych”.
Kolejny dowód na wprowadzany sanitaryzm. „Limity osób w salach nie dotyczą osób niezaszczepionych” – informuje i przestrzega Warszawski Uniwersytet Medyczny. Segregacja sanitarna zaczyna się szerzyć. Bagatelizuje się natomiast naukę i wiedzę w zakresie *profilaktyki wczesnej oraz *pierwotnej profilaktyki prozdrowotnej, która naturalnie chroni i wzmacnia barierę immunologiczną przeciw zakażeniom. Proponuje się w zamian izolację ludzi, zamaseczkowanie, wyłączenie aktywności psycho-fizycznej, życie w stresie… To robią „wybrani eksperci” i władze, sieją strach, a mogliby szerzyć wiedzę o zdrowiu, odbudowywać wzorce w zakresie odporności naturalnej (biologicznej) i profilaktyki prozdrowotnej, wspierać klasyczne fundamenty wypracowane i szeroko opisywane naukowo przez wieki, teraz niszczone przez „nowoczesny” styl życia. Nie sztuka jest zburzyć fundamenty, sztuką jest je wzmacniać i utrwalać. Czy teraz rozwiązaniem problemów cywilizacyjnych ma być wyłącznie kierunek technologicznej inżynierii farmakologicznej? Warto nad tym się pochylić i ocenić obiektywnie sytuację. Do tego doszedł problem z realizacją kolejnych, dalszych faz – profilaktyki chorób, czyli rzetelnym spełnianiu zadania państwa, mającym zapewniać usługi opieki medycznej dla osób mniej odpornych i podatnych na choroby, sumiennie opłacających administracyjne składki zdrowotne. W załączniku graficznym przykład – zrzut ekranu z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wymusza się postawę wyłącznie pro-farmakologiczną wśród przyszłych medyków!? Do czego to może doprowadzić, jeżeli w środowiskach medycznych fundamenty naukowej wiedzy o odporności biologicznej i wczesnej profilaktyce są podcinane strachem i naciskami administracyjnymi? Jak to się ma do wzorców etyki zawodowej z przeszłości, a dzisiaj młodych ludzi kształcących się na naukowców i lekarzy, których motywem jest chęć pracy z chorymi, na rzecz zdrowia publicznego? Czy zamiast wzmacniać odporność to się jej nie odbiera? To w końcu może doprowadzić ludzkość do prawdziwej pandemii, wywołanej sztucznie. W czyim to jest interesie? Zamiast porządnego „narodowego programu budowania i wzmacniania odporności” przeciw chorobom, zamiast edukacji i przywracania wzorców profilaktyki prozdrowotnej, to nasyła się na ludzi wszystkie możliwe służby i zastrasza. Mówią w TV, że każdy (nawet zdrowy) może być chory bezobjawowo i że zakaża, a co mówi definicja *zakażenia? Na logikę, czy takie „nowotwory pojęciowe” o zakażaniu bezobjawowym to nie nachalna manipulacja? Warte rozważenia i przemyśleń.
*zakażenie: zespół objawów patologicznych powstałych na skutek zadziałania na ustrój czynnika chorobotwórczego (bakterie, wirusy) PO PRZEZWYCIĘŻENIU NATURALNYCH, swoistych i nieswoistych BARIER IMMUNOLOGICZNYCH [strona 443 Encyklopedia dla
pielęgniarek pod redakcją prof. dr med. Józefa Bogusza PZWL Warszawa 1982]
*Profilaktyka wczesna – utrwalanie prawidłowych wzorców zdrowego stylu życia [poz.luxmedlublin.pl]
*Profilaktyka pierwotna (I fazy) polegająca na działaniach ukierunkowanych na jednostki oraz środowisko bytowania ludzi w celu zmniejszenia państwa wystąpienia chorób lub zaburzeń zdrowia. Zapobieganie chorobom poprzez kontrolowanie czynników ryzyka [poz.luxmedlublin.pl]

Udostępnij

O autorze

Dziennikarz obywatelski, wolnościowiec, społecznik.
E-mail: postawnawolnosc@gmail.com
„Prawa człowieka i obywatela. Wolność słowa i prasy – Każdy obywatel ma prawo bez żadnych ograniczeń mówić i pisać, co mu się podoba. Wszelkiego rodzaju przerywanie przemówień, uprzednie cenzurowanie odczytów, mów, gazet i książek jest niedopuszczalne. W państwach praworządnych kontrola nad prasą jest ześrodkowana w ręku niezawisłych sądów.”
„Wobec tego, że każdy obywatel, bezpośrednio lub choćby pośrednio, wpływa na uchwalanie ustaw i kształtowanie się zarządu państwa, każdy jest obowiązany przynajmniej w ogólnym zarysie znać swoje prawa i obowiązki. Znajomość ogólnych zasad prawa jest niezbędna dla każdego obywatela, niezależnie od tego, jakiemu zawodowi się poświęca. Toteż w państwach dobrze zorganizowanych nauka prawa w ogólnym zarysie wchodzi w zakres przedmiotów obowiązkowych w szkołach średnich, niezależnie od istnienia wydziałów prawa na uniwersytetach.”
źródło: Przedwojenny podręcznik kultury prawnej dla uczącej się młodzieży szkolnej (Ogólne zasady prawa : podręcznik dla wyższych klas szkół średnich / oprac. Aleksander Mogilnicki. 1930 | Warszawa : M. Arct)